
| 26-11-2010, Autor: wp |
| Diamentowe wesele Państwa Cieślów |
Sześćdziesiąt lat temu, przy pięknej, słonecznie i ciepłej pogodzie, wzięli w kościele św. Augustyna w Borucinie, ślub Jadwiga z domu Waniczek i Ludwik Cieśla. Jak wspominają „do kościoła i potem do fotografa wiozła nas bryczka zaprzężona w czarne konie” Ślubu udzielił im ówczesny ksiądz proboszcz Franciszek Kocjan. |
Pani Jadwiga dobiega 86 roku życia, a Pan Ludwik liczy sobie lat 88. Oboje pochodzą z Borucina. Pan Ludwik mieszkał przy obecnej ulicy Kopernika, a Pani Jadwiga na ojcowiźnie przy dzisiejszej Grunwaldzkiej, gdzie też mieszkają obecnie. Pan Ludwik, chodząc na pole znajdujące się za rodzinnym domem Państwa Waniczków, zwrócił uwagę na „fajno dziocha, kera heczkowała na zegródku kole doma”. Później razem dojeżdżali z Krzanowic do Raciborza. „Jechali my o szestej, a wracali o patej weczer”. Tak nawiązała się ich bliska znajomość. Ona pracowała w „cygarowni”, a On, jako murarz w firmie Siechma. Wojna rozdzieliła ich. Pan Ludwik został wcielony do wojska i był w Finlandii, a później przerzucony został do Jugosławii, gdzie w efekcie trafił na trzy lata do niewoli. Po powrocie do Borucina, przez dwa lata przygotowywali się do małżeństwa, które zawarli 25 listopada 1950 roku. Po ślubie zamieszkali u rodziców Pani Jadwigi. Urodziny kolejnych dzieci spowodowały, że Pani Jadwiga zaprzestała pracy zawodowej. Pan Ludwik przez pięćdziesiąt lat pracował w swoim wyuczonym zawodzie, jako murarz w rybnickiej firmie budowlanej. Po przejściu na emeryturę, przez dziesięć lat pracował jako woźny – palacz w Szkole Podstawowej w Borucinie. Obecnie „wstajemy o szóstej, przez dwie godziny dziennie modlimy się, oglądamy telewizję i pogadujemy. Idziemy spać o dziewiątej wieczór”.
Wychowali córkę Reginę i czterech synów: Ewalda (nie żyje), Emila, Józefa i Zygfryda.. Wszyscy synowie wyemigrowali do Niemiec. Są dziadkami dziewięciorga wnucząt i pradziadkami dziesięciorga prawnucząt.
Zapytani o receptę na długoletnie szczęście małżeńskie, zgodnie odpowiedzieli: „wzajemne wspieranie się we wszystkich sytuacjach życiowych i darzenie się szacunkiem.”
Burmistrz Gminy Krzanowice Manfred Abrahamczyk, przybyły specjalnie w dniu jubileuszu, by złożyć Szanownym Jubilatom życzenia wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim zdrowia i obchodzenia kolejnych jubileuszy.
|











