
| 07-12-2010, Autor: wp |
| Procesja konna św. Mikołaja |
Nikt nie wie, od kiedy „chodzi” procesja do kościoła św. Mikołaja w Krzanowicach. Ksiądz proboszcz Wilhelm Schiwon uważa, że tradycja ta sięga I połowy XVII wieku i związana jest z pomorem bydła i koni, a że św. Mikołaj jest także patronem rolników, zwrócona się do niego o pomoc. Widocznie pomoc była skuteczna, bo ten piękny zwyczaj procesji przetrwał do dziś. |
W czasach Polski Ludowej rolnicy samorzutnie organizowali procesję o szóstej rano, a Mszę odprawiono dopiero później.
W tym roku w procesji uczestniczyło 16 jeźdźców, m. in. z Krzanowic, Bieńkowic, Bojanowa, Pietraszyna. Jak każe tradycja przed wymarszem spod kościoła św. Wacława ks. proboszcz Schiwon odmówił stosowną modlitwę oraz pobłogosławił jeźdźców i konie. Procesja ruszyła, poprzedzona krzyżem, ulicami 15. Grudnia, Opawską i Raciborską do kościółka św. Mikołaja. Tam jeźdźcy trzykrotnie objechali świątynię. W tym czasie a licznie zebrani wierni śpiewali pieśni błagalne i dziękczynne.
Oczywiści nie obyło się bez Mikołaja, który wszystkim przybyłym rozdawał cukierki.
Koncelebrowaną Mszę św., poprzedzoną poświęceniem wody i wiernych, odprawił ks. Krzysztof Bytomski, wikary katedry w Nysie, któremu towarzyszył ks. Grzegorz Sonek. Obaj księża pochodzą z Krzanowic.
|











