
| 17-05-2011, Autor: Władysław Płonka |
| Kadetki w finale |
Życie pisze wspaniałe scenariusze. Siatkarki GS UKS Krzanowice awansowały i to z pierwszego miejsca, do finału Mistrzostw Polski Kadetek w Piłce Siatkowej. W hali Pałacu Młodzieży w Bydgoszczy młode siatkarki z Krzanowic stały się prawdziwą sensacją. |
Początek turnieju nie wskazywał, że to krzanowiczanki sięgną po finał. W spotkaniu ze „Spartą” Warszawa, po wyrównanym pojedynku, przegrały w tie-break 2:3 i tym samym tradycji stało się zadość. Krzanowiczankom nie udało się odnieść, pierwszego, historycznego, zwycięstwa. W drugim meczu z BKS „Aluprof” Bielsko – Biała po gładko wygranych pierwszych dwóch setach, dziewczęta z UKS, praktycznie przestały grać i dwa kolejne sety stały się łupem bielszczanek. Piąty set to istny horror. „Aluprof” miał piłkę meczową, ale to krzanowiczanki zeszły z parkietu, jako zwyciężczynie. W trzecim meczu UKS spotkał się z gospodyniami turnieju z zespołem „Pałacu” Bydgoszcz, który w dwóch poprzednich meczach gładko pokonał rywalki po 3:1. Już w trakcie rozgrzewki widać było, że krzanowiczanki podeszły do meczu niezwykle skoncentrowane i zmotywowane. Żeby awansować trzeba było wygrać minimum 3:1. Faworyzowane gospodynie, pewne już awansu, przegrały z bardzo dobrze dysponowanymi dziewczętami z Krzanowic 3:0. Dało to drużynie gości awans do finałów z pierwszego miejsca. Trener Tomasz Kuziak tak skomentował ten sukces: „Graliśmy bardzo nierówno. Z Warszawą zaprezentowaliśmy się bardzo słabo. Z Bielskiem wydawać się mogło, że dziewczęta złapały właściwy rytm i wygrają 3:0. Coś się jednak zacięło i doszło do tie-breaku. Nasze zawodniczki zachowało więcej zimnej krwi i zeszły z parkietu jako zwyciężczynie. Ostatni mecz przyszło nam grać z gospodyniami z Bydgoszczy. Musieliśmy wygrać 3:1 lub 3:0. Zwycięstwo 3:2 dawało awans zespołom z Bydgoszczy i Warszawy. Nasze dziewczęta przeszły jednak same siebie. Niektóre z nich zagrały chyba najlepsze spotkanie w swojej dotychczasowej karierze. Zagrały bardzo rozsądnie, a przede wszystkim walecznie. To pozwoliło nam wygrać cały turniej, z czego cieszymy się bardzo.”
Tym dziewczętom nie brakuje praktycznie niczego, patrząc ze sportowego punktu widzenia, poza jednym – strategicznego sponsora, który miesięcznie byłby w stanie wyłożyć konkretne pieniądze i sprawić, że młode zawodniczki miałyby opiekę medyczną i jako taki komfort psychiczny. Aby nie musiały się martwić z działaczami i trenerami o pieniądze na kolejny wyjazd. Z całą odpowiedzialnością, poprzez osiągane wyniki, zasługują sobie na to.
|











