
| 29-09-2011, Autor: um |
| Sprawozdanie z biwaku w Borucinie |
W dniu 23.09.2011 r. na terenie Domu Kultury w Borucinie po raz kolejny w tym roku odbył się biwak, tym razem z okazji zakończenia lata. Liczne atrakcje i ciekawe rozrywki zapewnili dzieciom i młodzieży opiekunowie: prowadząca Klub Młodzieżowy Maria Mikołajczyk, Beata Kaleja – Gorzalnik, Daniel Kretek oraz Joanna Rzeźnicka. Zakończenie lata przyniosło wszystkim bardzo mile spędzone chwile oraz – jak zwykle – niezapomniane wrażenia! |
W piątkowe popołudnie o godzinie 17.00 rozpoczęliśmy biwak. Po rozłożeniu swoich śpiworów i innych przydatnych rzeczy uczestnicy podzielili się na dwie grupy. Dziewczyny wraz z panią Beatą i panią Asią wykonywały z kolorowego papieru przeróżne ozdoby jesienne, którymi wspólnie pięknie przyozdobiły nasz klub młodzieżowy. Chłopcy natomiast pod okiem pana Daniela rozegrali turniej gry w bilarda. W tym czasie pani Marysia wraz z wybranymi pomocnikami smażyła przepyszne racuchy z jabłkami. Piękny zapach roznosił się po Domu Kultury tak intensywnie, że gdy tylko ogłoszono wspólną kolację na nikogo nie trzeba było czekać. Jednak, aby właściwie zakończyć ostatni dzień lata i rozpocząć nadchodzącą jesień nie mogło zabraknąć symbolicznego pieczonego ziemniaka, który również został zjedzony z takim samym apetytem co racuchy.
Kiedy już wszystkie brzuszki zostały napełnione nadeszła chwila czasu wolnego, kiedy to młodsze dzieci zajęły się rysowaniem i graniem w gry planszowe, młodzież natomiast spędzała czas na rozmowach i grze na komputerach.
O godzinie 23.00 wybraliśmy się wszyscy na nocny spacer po Borucinie, który miał na celu poszukiwanie ostatnich śladów lata. Nasze wesołe rozmowy przerwały nieoczekiwanie tajemnicze postacie w maskach, które wyskoczyły nagle zza krzaków! Wszyscy bardzo się przestraszyli, ale same nocne postacie chyba jeszcze bardziej, kiedy wszystkie przerażone dziewczynki zaczęły piszczeć. Widzieliśmy tylko jak zjawy w maskach uciekają i przestraszeni wróciliśmy do Domu Kultury. Jednak to nie był koniec naszych nocnych przygód! Kiedy po powrocie z ulgą chcieliśmy zanieść nasze kurtki na salę główną ponownie wyskoczyły na nas z krzykiem tajemnicze postacie! Dziewczynki przestraszone uciekły do łazienki, ale chłopcy okazali niezwykłą odwagę i pobiegli za postaciami. Złapali je i … okazało się, że to starsi uczestnicy biwaku! Po tych wydarzeniach już nikt nie miał ochoty na oglądane jak zawsze horrory. Wszyscy dla uspokojenia się obejrzeliśmy film o tańcu, po czym zmęczeni położyliśmy się spać.
Następnego ranka nikt już nie pamiętał o wydarzeniach z nocy. Zjedliśmy pyszne śniadanie, po którym nastąpiło wręczenie każdemu z uczestników słodkości i dyplomów z okazji pożegnania lata. Tym miłym akcentem zakończyliśmy nasz pełen emocji biwak.
Za wspaniale spędzony czas oraz pomoc w zorganizowaniu biwaku pragnę w tym miejscu podziękować opiekunom : Beacie Kaleji – Gorzalnik, Danielowi Kretkowi oraz Joannie Rzeźnickiej, a także panu Jerzemu Mrazkowi, który zapewnił nam ciepło w Domu Kultury w te chłodne wieczory
Do zobaczenia na kolejnym biwaku! M.M
|











