
| 12-12-2011, Autor: um |
| Gimnazjaliści spotkali się z … historią, sztuką i kulturą Wiednia |
W piątek, 9 grudnia o godzinie 300 nad ranem jeszcze bardzo zaspani spotkaliśmy się na rynku w Krzanowicach ze swoimi opiekunami, by udać się na wycieczkę do stolicy Austrii – Wiednia, o której tyle słyszeliśmy chociażby na lekcjach języka niemieckiego czy z opowieści członków naszych rodzin, którzy tam pracują. |
Podróż minęła nam bardzo szybko i przyjemnie. Wczesnym rankiem zobaczyliśmy piękną panoramę jednej z największych metropolii nad Dunajem.
Autokar dowiózł nas niemalże do samego centrum. Bardzo szybko doszliśmy do serca najstarszej części miasta - placu, na którym wznosi się symbol Wiednia, Stephansdom – katedra św. Szczepana. Wszyscy byliśmy pod wrażaniem tej monumentalnej budowli. Z zainteresowaniem wysłuchaliśmy opowieści naszej pani przewodnik na temat tej gotyckiej katedry. Potem zobaczyliśmy wnętrze tej okazałej świątyni, a następnie czekało nas nie lada wyzwanie – weszliśmy, po pokonaniu 350 schodów, na największą wieżę katedry. Steffl ma 135.4 metra wysokości. Z samej góry, z miejsca widokowego obserwowaliśmy panoramę miasta. Po nacieszeniu oczu i odpoczynku ruszyliśmy w drogę powrotną … krętymi i bardzo wąskimi schodami. Poradziliśmy sobie z tym zadaniem znakomicie. Zadowoleni z siebie ruszyliśmy na spacer po mieście.
Przeszliśmy najbardziej znanymi ulicami miasta: Kärtnerstrasse i Graben. Minęliśmy Kolumnę Morową (w czasach średniowiecza Wiedeń często był nawiedzany przez epidemie, które dziesiątkowały mieszkańców, a kolumny wznoszono jako wotum wdzięczności za ocalenie), następnie udaliśmy się pod operę wiedeńską, która też zrobiła na nas wrażenie. Następnie dotarliśmy do Hofburga, zimowej rezydencji Hasburgów. Piękno tego barokowego i klasycystycznego pałacu zadziwiło naszych uczniów. W Hofburgu ma obecnie swoją siedzibę prezydent Austrii, mieszczą się tam również różne muzea. Mieliśmy też okazję zwiedzić muzeum najsłynniejszej cesarzowej Sissi. Przepiękne komnaty zadziwiły nas bogactwem i przepychem, a kolekcja srebra też była warta zobaczenia.
Nadeszła pora obiadowa - niektórzy przeznaczyli ten czas na ciepły posiłek, a inni poddali się szaleństwu zakupów.
Po przerwie zobaczyliśmy jeszcze stajnie cesarskie ze znaną na całym świecie hiszpańską szkołą jazdy dla koni lipicańskich. Podeszliśmy pod pomnik cesarzowej Marii Teresy i podziwialiśmy odnowiony parlament austriacki.
Kiedy zaczęło się ściemniać, skierowaliśmy się w stronę zbudowanego w stylu neogotyckim ratuszu. U jego stóp co roku organizowany jest jarmark świąteczny. Przywitała nas magiczna atmosfera, gra świateł, kolorów i zapachów. Stragany z rękodziełami, tłum ludzi, gwar - wszystko to zrobiło na nas niewiarygodne wrażenie. Mieliśmy czas, by w spokoju, bez codziennego pośpiechu przespacerować się w tym miejscu. Poczuliśmy się jak w disney’owskiej bajce!
Wieczorem ruszyliśmy przez miasto w stronę przystanku, gdzie czekał na nas autokar. Kolejny raz tego dnia zabrakło nam słów, by opisać świąteczną atmosferę miasta. Tysiące migoczących światełek, lampionów, złotych i czerwonych bombek rozświetlało ulice. Byliśmy pod wrażeniem tego przepychu. Wiedeń to miejsce, które na pewno warto zwiedzić!
Organizatorem wyjazdu była p. Dominika Urbas. Opiekę nad 40-osobową grupą uczniów sprawowali: p. Marcin Obrusnik, p. Alina Strzeduła, p. Marcela Szymańska.
Dominika Urbas Marcela Szymańska
|











