
| 16-02-2010, Autor: wp |
| Bas pogrzebany, czyli krzanowickie ostatki |
Egzekwie odprawiane nad kontrabasem, tak zwane grzebanie basa zwiastuje nieodmiennie koniec karnawału. Zwyczaj ten, niegdyś bardzo popularny, do dzisiaj przetrwał już w niewielu miejscowościach. Do tych chlubnych wyjątków zaliczają się Krzanowice, gdzie prezentowany jest przez członków miejscowego chóru „Cecylia” „od zawsze” w trakcie ostatniej zabawy karnawałowej przypadającej niegdyś w różany poniedziałek (Rosenmontag), a obecnie w ostatnią sobotę karnawału. |
Obyczaj wprowadził, po wojnie, ówczesny organista i dyrygent Karol Jureczka. Po kilkuletniej przerwie spowodowanej śmiercią dyrygenta, w 1986 roku, ponownie zwyczaj ten wprowadzono z inspiracji Korneli Pawliczek – Błońskiej do kalendarza imprez chóru, przejęła pałeczkę dyrygencką i nadal ją dzierży.
Nie inaczej było i w tym roku. W sali miejscowego Domu Kultury miało miejsce „symboliczne pożegnanie z instrumentami, muzyką i radosnym śpiewem na cały okres postu”. W trakcie zabawy, około godziny 23 na salę, w takt marsza żałobnego, wkroczył kondukt, na czele, którego szedł mężczyzna we fraku niosący lirę. Po powitaniu przybyłych na zabawę i obfitym pokropieniu „wodą święconą” na salę wkroczył kondukt osób wraz z orkiestrą poprzebieraną w różnorodne stroje. Za nimi szedł „ksiądz - pastor” oraz mężczyźni (tregry) niosący na ramionach … kontrabas, czyli bas. Najdobitniej żal za karnawałem – basem, wyrażała wdowa i płaczki, głośno lamentujące. Po obejściu sali rozpoczęły się egzekwie zakończone o północy włożeniem basa do futerału – trumny. Po egzekwiach kondukt opuścił salę i kontynuowano zabawę trwającą do wczesnych godzin rannych.
Wykonawcami tego bardzo udanego balu byli: Artur Goriwoda – pastor, Marcin Obrusik – organista, Józef Sławik – ministrant, Tomasz Liszka, Marek Długosz, Patryk Szafarczyk – tregry, Rita Joszko – wdowa, Leo Wolnik – lira, Patryk Schweigstill - akordeon (atrapa), Łukasz Daniszewski - bęben (atrapa), Urszula Gajdeczka – miss, Teresa Mandrysz, Gertruda Jureczka, Ewelina Daniszewska, Karolina Daniszewska – płaczki, Gerda Sonnek – gospodyni domowa, Karina Raida, Agnieszka Błońska – smerfetki, Barbara Szafarczyk, Barbara Kusy – młoda para, Maria i Eryk Wolnikowie – dostojne starsze państwo, Dawid Goriwoda – śmierć, Michał Obrusnik – robotnik, Teresa Sosna – zakonnica, Andrzej Sosna - zakonnik/mnich, Gerard Nieborowski - facet z walizką, Ewa Woźniak, Edeltrauda Sosna – panie z lat 60-tych (ostatnia para), Stanisław Kowalczyk- grabarz oraz orkiestra pod kierunkiem Józefa Dastiga i Kornelia Pawliczek-Błońska – akordeon. Imprezę wsparli: Urząd Miejski w Krzanowicach, DFK Krzanowice, kwiaciarnia pp. Hrynkiewicz, sklepy „Waldi” i „Krystyna”, firmy „Kenos”, „Wyglenda” i „Artemiso”, zakład fryzjerski Łucji Pelki, zakład wędliniarski Leonarda Kretka, zakład pogrzebowy Józefa Hluchnika, warsztat samochodowy Eugeniusza Wyglendy z Raciborza – Studziennej, Apteka w Krzanowicach oraz sklepy p. Bugla, wielobranżowy p. Gizeli Strzeduła, p. Kolińskiej.
P.S. Dziękuję Pani Korneli Pawliczek – Błońskiej za zdjęcia i informacje.
|











