
| 01-03-2011, Autor: K. Łozińska |
| Członkowie GKERiI na balu karnawałowym w Bojanowie |
Emeryci z naszego koła karnawałowe ostatki połączone z Dniem Kobiet spędzili 24 lutego 2011 r. na balu przebierańców w Bojanowie. Przybyło 70 osób. Każda pani otrzymała na wstępie tradycyjnego tulipanka od witających je panów. Potem był ciepły obiad, a po nim wesoła zabawa aż do 22:00. Do tańca przygrywał Tomek Kostka, a towarzyszyła mu jako solistka pani Teresa Mandrysz. Na parkiecie cały czas było pełno. Bawiliśmy się w parach i w kółeczku. |
Pani Turek poprowadziła np. wesołą zabawę z tańcem i ubieraniem tego, co się wylosowało z wielkiego wora. Dla niektórych był to tylko krawat, ale dla innych pampers, becik czy seksowna czerwona bielizna. Śmiechu było przy tym co niemiara. W przerwach bez muzyki słuchaliśmy zabawnych żarcików opowiadanych przez różne osoby. Każda z nich otrzymała w nagrodę jakiś drobny prezent.
Miłe było także to, iż wielu emerytów odpowiedziało pozytywnie na pomysł przebrania się, więc sporo różnych barwnych postaci kręciło się po sali. Odwiedziła nas np. Maryla Rodowicz, przybyły dwie Hanki Bielickie w pięknych kapeluszach, był także doktor położnik Piwko, kowboj i „kowbojka”, różowy motylek i elegancki „pan” w cylindrze. Dostojnie wyglądali: królowa Bona i „pan” hrabia, po sali kręcił się również Czerwony Kapturek, Cyganka, pingwin, pajacyk, rudowłosa piękność i dwie hinduski. Nie zabrakło także postaci w przeróżnych maskach i karnawałowych kapelusikach.
Każda przebrana osoba wzięła udział w konkursie, przygotowanym przez panią Basię Kowal, na najoryginalniejszy lub zabawny strój Głosować mógł każdy uczestnik balu, wrzucając swój typ do urny. Nagrody dla zwycięzców ufundowali członkowie zarządu naszego koła (K. Łozińska, T. Mandrysz i K. Mandrysz). Pierwsze miejsce oraz miano zwycięzcy i tort otrzymał doktor położnik Piwko, drugie miejsce i zestaw przeróżnych kosmetyków i medykamentów wygrał kudłaty zajączek z kuchni, trzecie miejsce i dobre wino otrzymała Cyganka, czwarte miejsce przypadło Maryli Rodowicz, a piąte królowej Bonie. Obie panie otrzymały pamiątkowe książki.
O nasze podniebienia dbały cztery panie z Bojanowa na czele z K. Mruzek. Stoły zastawione były wszelkim jadłem, nie brakowało także ciepłych i zimnych napojów ani tradycyjnego ostatkowego pączka. O całe to zaopatrzenie postarał się nasz niezawodny „minister finansów” i zaopatrzeniowiec w jednym- pan Józef Kocem. Natomiast zdjęcia, które można zobaczyć poniżej, wykonała pani Krystyna Mandrysz.
W imieniu zarządu naszego koła zapraszam na taki bal już za rok. Na pewno będzie jeszcze ciekawiej.
|











