
| 08-06-2010, Autor: K. Łozińska |
| Na wycieczce w Mosznej i Głogówku |
Wiosenna wycieczka do zamku w Mosznej i Głogówka odbyła się zgodnie z planem 22 maja 2010r. Wyjątkowo dopisała nam pogoda, bo od rana świeciło słońce, a baliśmy się, że będzie jak zwykle w tegorocznym maju, czyli deszczowo i zimno. |
Już o 10.00 spotkaliśmy się z przewodnikiem, który oprowadził nas po niektórych salach zamku w Mosznej. Do zwiedzania udostępnionych jest jedynie 9 pomieszczeń z 365. W tych pozostałych znajduje się Centrum Terapii Nerwic. My zobaczyliśmy na przykład salę balową, bibliotekę, jadalnię, kaplicę czy prywatne pokoje właściciela zamku, Franza-Huberta Wincklera. Podziwialiśmy również dorodne egzotyczne rośliny w pałacowej oranżerii. Bardzo przyjemnie było także na zewnątrz zamku. Spacer po alejkach parku w promieniach słońca, podziwianie kwitnących obficie azalii oraz bajkowej wręcz architektury zamku z 99 wieżami i wieżyczkami sprawiły, iż pobyt w Mosznej każdemu się podobał. Drugim punktem programu wycieczki było zwiedzanie stadniny koni. Dzięki uprzejmości kierownika tego obiektu mogliśmy zobaczyć najpiękniejsze klacze i ogiery stadniny oraz poznać warunki, w jakich konie przebywają na co dzień. Widzieliśmy też, jak są ujeżdżane. Nie doszła niestety do skutku planowana przejażdżka bryczką, dlatego w zamian wszyscy udaliśmy się do zabytkowej kawiarenki na kawę i ciastko. Obiad również jedliśmy w dawnej jadalni pałacu.
Po południu pojechaliśmy do Głogówka, niewielkiego miasteczka Opolszczyzny z ciekawymi zabytkami sakralnymi. Zwiedzanie zaczęliśmy od Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej, kościoła w którego wnętrzu znajduje się replika domu Matki Boskiej, zwanego Domem Loretańskim. Inny, jeszcze ciekawszy zabytek, czyli kościół św. Bartłomieja Apostoła, zobaczyły tylko nieliczne osoby, ponieważ niespodziewanie w spacerze po mieście przeszkodziła nam burza i potężna ulewa. Nie zobaczyliśmy więc Kaplicy Grobu Pańskiego, ani nie byliśmy na zamku. Nie udało się również wypić w którejś z głogowskich kawiarenek dobrej kawy. Ulewa zakończyła wycieczkę wcześniej, niż planowano.
|











